Sklepy w pobliżu

Ceny i jednostki miary w sklepie: co musi być widoczne dla klienta

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny nie ma wątpliwości: – Zanim konsument włoży produkt do koszyka czy skorzysta z usługi, musi wiedzieć ile zapłaci, bez dopytywania sprzedawcy. (…)

Cena to nie tylko kwota na metce

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny nie ma wątpliwości: – Zanim konsument włoży produkt do koszyka czy skorzysta z usługi, musi wiedzieć ile zapłaci, bez dopytywania sprzedawcy. (…) Cena musi być czytelna, jednoznaczna i ostateczna. Niedozwolone są widełki cenowe „od-do”. Prawo do informacji UOKiK zalicza do najważniejszych praw konsumenta.

Skala problemu jest duża. Na zlecenie Prezesa UOKiK Inspekcja Handlowa skontrolowała 3026 placówek – sklepy, w tym duże sieci, punkty usługowe, stacje benzynowe, parkingi i hotele – i oceniła sposób uwidocznienia ceny 461 437 produktów. Nieprawidłowo informowało o cenie 1462 przedsiębiorców, czyli prawie połowa, a nieprawidłowości dotyczyły 13 proc. skontrolowanych produktów (60 001). Najczęściej brakowało jakiejkolwiek informacji o cenie – konsument nie wiedział, ile zapłaci.

Cena brutto, czyli pełny koszt zakupu

W miejscach sprzedaży detalicznej i świadczenia usług ceny towarów i usług trzeba uwidocznić tak, by informacja o ich wysokości była prosta i niebudząca wątpliwości. Cena to wartość wraz z VAT oraz akcyzą – jeśli towar lub usługa są nią objęte. Podawanie w miejscu sprzedaży wyłącznie ceny netto jest więc niezgodne z prawem, bo klient nie zna kwoty, którą faktycznie zapłaci.

Obowiązek obejmuje także reklamę. Krakowska spółka budowlana podawała w reklamach sprzedawanych mieszkań wyłącznie ceny netto. Delegatura UOKiK w Krakowie uznała to za naruszenie zbiorowego interesu konsumentów polegające na złamaniu obowiązku udzielania rzetelnej, prawdziwej i pełnej informacji, a Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie miał wątpliwości, że ceny podano źle (sygn. XVII Ama 60/06).

Zasady podawania cen dotyczą nie tylko sklepu stacjonarnego, lecz także reklam w czasopismach, prospektach, katalogach, na plakatach, afiszach i w telewizji, handlu elektronicznego oraz specjalnie zorganizowanych pokazów i prezentacji. Każda forma oferty, do której klient dociera przed zakupem, musi pokazywać cenę brutto.

Za i przeciw: jak podawać ceny, by spełniać prawo?

Za: Cena brutto wskazuje pełny koszt zakupu
Konsument wie dokładnie, ile zapłaci
Przeciw: Ceny brutto mogą wydawać się wyższe niż netto
Może wpływać na percepcję oferty, ale to nie zmienia obowiązku
Za: Ceny jednostkowe pomagają porównywać
Ułatwiają wybór między różnymi opakowaniami
Przeciw: Błędy w przeliczaniu jednostek są częste
Może prowadzić do naruszenia prawa i kary

Cena za litr, kilogram, metr — kiedy musi być widoczna

Przy produktach, w przypadkach gdy wymaga tego prawo, trzeba uwidocznić cenę jednostkową, czyli cenę za litr, kilogram, metr lub sztukę. Ułatwia ona porównywanie produktów między sobą i weryfikację, czy zakup się opłaca. Przykład podawany przez UOKiK: szampon do włosów 250 ml za 3 zł to cena 12 zł za 1 litr.

Inspektorzy zwracali uwagę właśnie na ten element – zdarzało się, że gdy prawo wymagało ceny jednostkowej, brakowało jej lub została błędnie obliczona. Przeliczając z opakowania na jednostkę, trzeba odnieść cenę do rzeczywistej zawartości opakowania (pojemności, masy, długości), a nie do ceny opakowania jako całości, i pokazać ją w tej samej jednostce, w jakiej porównuje się podobne towary.

W systemie Shoper każdy nowo dodany produkt dziedziczy domyślną jednostkę miary wskazaną w panelu administracyjnym. Po zmianie opakowania lub sposobu sprzedaży trzeba więc sprawdzić, czy przeliczenie ceny jednostkowej nadal się zgadza.

Towary masowe i wywieszki z ceną jednostkową

Osobny przypadek to towary masowe. Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie szczegółowych zasad uwidaczniania cen towarów i usług powinny być one opatrzone wywieszkami zawierającymi cenę jednostkową oraz nazwę handlową oferowanego towaru. Cena jednostkowa określa więc stawkę za jednostkę (np. kilogram, litr, metr), a nazwa handlowa pozwala jednoznacznie powiązać wywieszkę z konkretnym towarem znajdującym się w sprzedaży luzem.

Przy towarach pakowanych w tej samej strefie sprzedaży klient potrzebuje jeszcze drugiej informacji – ceny za opakowanie, czyli kwoty, którą zapłaci przy kasie. Obie wielkości muszą być spójne: jednostka w cenie jednostkowej musi odpowiadać jednostce, w której towar jest oferowany, a cena za opakowanie – jego rzeczywistej zawartości. Wtedy klient nie musi samodzielnie przeliczać, czy opłaca mu się kupić jedno duże opakowanie czy kilka mniejszych.

Promocja bez pułapki: najniższa cena z 30 dni

Przedsiębiorca, który ogłasza promocję lub wyprzedaż, ma obowiązek poinformować o obniżce ceny w sposób jednoznaczny, niebudzący wątpliwości i umożliwiający porównanie cen. W każdym przypadku informowania o obniżeniu ceny – np. poprzez zwrot „obniżka”, „promocja”, „przecena”, „okazja” – obok informacji o aktualnej cenie należy zamieścić informację o najniższej cenie, która obowiązywała w okresie 30 dni przed wprowadzeniem obniżki. Jeżeli towar lub usługa są w sprzedaży krócej niż 30 dni, podaje się najniższą cenę obowiązującą od rozpoczęcia sprzedaży do wprowadzenia obniżki, a w przypadku towarów ulegających szybkiemu zepsuciu lub mających krótki termin przydatności – cenę sprzed pierwszego zastosowania obniżki. Podstawą są art. 4 ust. 2, 3, 4 i 5 ustawy o informowaniu o cenach towarów i usług, a obowiązek dotyczy sprzedaży stacjonarnej, internetowej oraz reklamy.

Od tej właśnie ceny – najniższej z 30 dni poprzedzających promocję – oblicza się ewentualne korzyści, np. „oszczędzasz 50 zł” czy „-20%”. Jeśli sklep podniósł cenę tuż przed wyprzedażą i liczy rabat od ceny regularnej, komunikat o oszczędności jest zawyżony: klient nie jest w stanie ocenić, czy oferta rzeczywiście jest dla niego korzystna. Przepis ma zapobiegać takiej żonglerce cenami i ułatwiać porównanie cen.

Obowiązek dotyczy wszystkich przedsiębiorców, którzy promują oferowane towary lub usługi poprzez pokazanie czy zasugerowanie obniżki – może to być ogłoszenie wyprzedaży, hasło „zaoszczędź” albo przekreślona wyższa cena. Jeśli platforma handlowa lub porównywarka cen udostępnia sprzedawcom narzędzia do prezentowania obniżek, musi też zadbać, aby najniższa cena z 30 dni przed obniżką została odpowiednio i poprawnie uwidoczniona. – Z naszych obserwacji i kontroli (…) wynika, że rynek ma trudności z tym przepisem. Nie wszyscy, którzy powinni, prawidłowo obliczają i podają najniższą cenę z 30 dni przed ogłoszeniem obniżki, a jeśli nawet to robią – to w sposób nieczytelny i wprowadzający konsumentów w błąd – mówi Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.

Jak obliczać najniższą cenę z 30 dni przed promocją?

  • Krok 1: Zdefiniuj okres sprzedaży towaruJeśli sprzedaje się dłużej niż 30 dni – użyj najniższej ceny z ostatnich 30 dni
  • Krok 2: Jeśli towar był w sprzedaży krócej niż 30 dniUżyj najniższej ceny od rozpoczęcia sprzedaży
  • Krok 3: Dla towarów szybko psujących sięOblicz obniżkę od pierwszej ceny po wprowadzeniu promocji

Gdzie sprzedawcy najczęściej się mylą

Kontrole Inspekcji Handlowej pokazują powtarzalny zestaw błędów. Najczęstszy to brak jakiejkolwiek informacji o cenie – konsument nie wie, ile zapłaci. Dalej: brak ceny jednostkowej, gdy prawo jej wymaga, albo jej błędne obliczenie. W punktach usługowych – u krawca, fryzjera, kosmetyczki, weterynarza i innych – brakowało cennika albo pojawiały się widełki cenowe „od-do”. Przy promocjach brakowało informacji, ile wynosiła najniższa cena z 30 dni przed obniżką, a sprzedawcy najczęściej obliczali obniżkę w stosunku do ceny regularnej, a nie w odniesieniu do najniższej ceny z 30 dni przed promocją.

Każdy z tych braków odbiera klientowi możliwość podjęcia świadomej decyzji: bez ceny nie wie, czy go stać na zakup; bez ceny jednostkowej nie porówna dwóch opakowań; bez konkretnej kwoty zamiast widełek nie wie, czy usługa zmieści się w budżecie; bez odniesienia do najniższej ceny z 30 dni nie rozpozna, czy promocja jest realna.

Skutki bywają finansowe. Większość przedsiębiorców jeszcze w toku kontroli wprowadziła poprawne oznakowanie ceną, ale na 899 przedsiębiorców Inspekcja Handlowa nałożyła kary finansowe – łącznie ponad 1,2 mln zł (1 204 194 zł).

Statystyki kontroli UOKiK – co się dzieje w sklepach?

  • 3Liczba skontrolowanych placówek
  • 461Liczba produktów skontrolowanych
  • 1462Nieprawidłowości u przedsiębiorców — Prawie połowa z kontroli
  • 13%Procent produktów z błędem informacyjnym
  • 1Kary finansowe nałożone przez Inspekcję Handlową

Cennik usług: bez widełek, z jasną jednostką

W punktach usługowych – u fryzjera, kosmetyczki, krawca, weterynarza, mechanika samochodowego i w innych placówkach – klient musi mieć dostępny cennik. W kontrolach Inspekcji Handlowej nieprawidłowością był zarówno brak cennika, jak i ceny podane widełkowo „od-do”. Cena musi być czytelna, jednoznaczna i ostateczna, a widełki cenowe „od-do” są niedozwolone – jak podkreśla Prezes UOKiK Tomasz Chróstny, konsument ma wiedzieć, ile zapłaci, bez dopytywania sprzedawcy.

Jednostka rozliczeniowa zależy od rodzaju świadczenia i treści umowy. Wskazówki dotyczące jednostki miary na fakturze podają przykłady: przy usługach rozliczanych czasowo jednostką mogą być godziny pracy – tak bywa np. przy obsłudze IT ze stawką godzinową wskazaną w umowie; przy usługach transportowych – przejechane kilometry, jeśli umowa przewiduje stawkę za kilometr; jednostką może być też sztuka, gdy określa się łączną wartość usługi wykonanej w danym okresie rozliczeniowym. W cenniku usług analogicznie stawka powinna być przypisana do jednostki rozliczeniowej, a nie do przedziału, który dopiero przy rachunku zamienia się w konkretną kwotę.

Jednostka miary na fakturze — co przenosi się z półki na dokument

Zgodnie z art. 106e ust. 1 ustawy o podatku od towarów i usług faktura powinna każdorazowo zawierać informację o jednostce miary oraz cenie jednostkowej towaru. Z punktu widzenia prawa podatkowego jest to tak samo ważny element jak dane sprzedawcy i nabywcy czy nazwa towaru, a dane na fakturze powinny być określone w sposób jak najbardziej przejrzysty i czytelny.

Przepisy nie narzucają jednego katalogu jednostek. Jako jednostkę miary można przyjąć sztuki, butelki, paczki czy kartony – każda z nich musi mieć przypisaną odpowiednią cenę jednostkową. Przykład: 12 butelek napoju pakowanego w zgrzewki po 6 sztuk można opisać jako „2 zgrzewki napoju po 6 butelek” albo „12 butelek napoju”. Kluczowe jest, by zapis był czytelny dla obu stron transakcji i nie budził wątpliwości.

Przy usługach na fakturze podaje się zakres świadczonych usług – w tym celu najlepiej posłużyć się Polską Klasyfikacją Wyrobów i Usług (PKWiU), która pozwala precyzyjnie nazwać świadczenie i pomaga w określeniu właściwej stawki VAT. Dokładność tego opisu zależy od rodzaju świadczenia oraz warunków umowy z klientem; możliwe jest wskazanie ceny jednostkowej i rozliczenia w godzinach pracy albo w przejechanych kilometrach, a przy usługach budowlanych czy transportowych obejmujących dużą liczbę towarów jednostkę warto ustalić w umowie jeszcze przed rozpoczęciem świadczenia. Prawidłowa faktura nie zastępuje jednak widocznej ceny w sklepie – to obowiązek dokumentacyjny, a nie oznakowanie ceną na półce.

Zanim klient zapyta: szybka lista kontrolna

Do szybkiej kontroli wystarczy sprawdzić: cenę brutto, cenę jednostkową, wywieszkę przy towarach masowych, cennik usług oraz informację o najniższej cenie z 30 dni przed obniżką. Braki w oznakowaniu cen mogą mieć konsekwencje finansowe, ale można je usunąć samodzielnie, zanim klient zada pytanie przy kasie.

Szybka lista kontrolna: co musi być widoczne w sklepie

  • Cena brutto (z VAT)Widoczna dla wszystkich produktów i usług
  • Cena jednostkowa (np. za kg, l, m)Wymagana dla produktów, gdy przepis to wymaga
  • Wywieszkę z ceną jednostkowąDla towarów masowych (np. warzywa, mięso)
  • Cennik usług bez widełekCena jednoznaczna, nie „od-do”
  • Informacja o najniższej cenie z ostatnich 30 dniPrzy promocjach i obniżkach cen

Więcej z: Sklepy w pobliżu

Sklepy w pobliżu

Paragon i faktura w sklepie: kiedy klient może o nie poprosić

Paragon fiskalny z kasy potwierdza sprzedaż. Sprzedawca ma obowiązek wydać go klientowi bez żądania – niezależnie od tego, czy ten go chce.

Sklepy w pobliżu

Zwroty i reklamacje w sklepie stacjonarnym: terminy i dowody

W sklepie stacjonarnym zwrot pełnowartościowego produktu zależy co do zasady od dobrej woli sklepu lub jego regulaminu – nie z ustawy.

Sklepy w pobliżu

Zakupy w sklepach osiedlowych: godziny, oznaczenia i prawa klienta

O tym, czy sklep osiedlowy jest otwarty, decyduje przede wszystkim przedsiębiorca. Właściciel może dopasować godziny do potrzeb mieszkańców — np. do ich pracy lub dostaw towaru.